Newsletter


 

Tomasz Kukołowicz: Dwa przepisy na przemysły kreatywne


W centrum łódzkiej dyskusji o przemysłach kreatywnych znajduje się książka Richarda Floridy
Narodziny klasy kreatywnej. Tymczasem na świecie debata na ten temat ma kilka ważnych nurtów. Jeden tworzą prace Floridy, które wyróżniają się oryginalnością i kontrowersyjnością oraz szerokim ujęciem kreatywności. Inne dokumenty publikowane są przez instytucje publiczne (rządowe i międzynarodowe), których autorzy koncentrują się na zagadnieniach związanych z sektorem przemysłów kreatywnych (uznając go za ten sektor gospodarki narodowej), który istotnie wpływa na dynamikę tworzenia nowych miejsc pracy i przyszłość regionów, a w związku z tym jego rozwój powinien być stymulowany przez państwo. W niniejszym tekście chciałbym krótko scharakteryzować ten „urzędowy” nurt, a następnie porównać go do podejścia Floridy.

Momentem przełomowym dla koncepcji przemysłów kreatywnych było utworzenie Creative Industries Task Force w zreformowanym ministerstwie kultury Wielkiej Brytanii (Department for Culture, Media and Sport) w 1997 r. Zespół ten w 1998 r. zaproponował następującą definicję przemysłów kreatywnych: „określone mogą być jako te przemysły, które mają źródło w indywidualnej kreatywności, umiejętnościach oraz talencie i które wykazują potencjał do tworzenia dobrobytu i miejsc pracy poprzez generowanie i wykorzystywanie własności intelektualnej”. Określono też po raz pierwszy obszary należące do przemysłów kreatywnych: reklama, handel antykami, architektura, rękodzieło, design, moda, film, gry komputerowe i wideo (programy służące rozrywce), muzyka, sztuki performatywne, działalność wydawnicza, oprogramowanie komputerowe, TV i radio. Według tej definicji przemysły kreatywne są więc pojęciem znacznie szerszym od przemysłów kultury, o których dyskutowano w latach 80-tych, a które obejmowały branże wytwarzające na skalę masową i metodami przemysłowymi dobra i usługi będące przedmiotem konsumpcji kulturalnej. Opublikowany raport zawierał szacunki liczby zatrudnionych (w 1998 r. w Wielkiej Brytanii ogółem 754 tysiące osób) i dochodów (w 1998 r. w Wielkiej Brytanii 41,7 mld £ łącznie we wszystkich branżach).

Nowatorstwo koncepcji brytyjskiego ministerstwa kultury polegało na tym, że zdefiniowało ono na nowo, jako jedną całość dziedziny, charakteryzujące się wspólnymi cechami, a traktowane do tej pory jako niezależne od siebie. W praktyce było to zadanie trudne, ponieważ w statystyce publicznej każdy rodzaj działalności gospodarczej miał już swoje miejsce, zazwyczaj określone wiele lat wcześniej. Stary porządek należało zburzyć i zaproponować nową klasyfikację. Okazało się to możliwe tylko częściowo. Ministerstwo kultury musiało prowadzić własne rachunki równolegle do prac urzędu statystycznego. Dzięki temu przemysły kreatywne zaistniały - w głowach i na papierze. I to jako duży gracz, a z takimi politycy muszą się liczyć.

Czy wynika z tego, że przemysły kreatywne zrodziły się tylko ze zmiany definicji i sposobu myślenia o rozwoju, narzuconej społeczeństwu przez polityków? Mogłoby się tak wydawać. Ale za zmianą tą stały realne procesy gospodarcze, takie jak wzrost wydatków gospodarstw domowych na sprzęt radiowo-telewizyjny, rozwój Internetu, przenoszenie produkcji do Chin, a pozostawianie w Europie jedynie biur projektowych. Poza tym nie ma powodu, żeby uważać sposób klasyfikacji działalności gospodarczej przyjmowany przez urzędy statystyczne za naturalny bądź konieczny. Twórcy koncepcji przemysłów kreatywnych wykazali się umiejętnością krytycznego myślenia. Potrafili zauważyć zmiany otaczającej ich rzeczywistości i opisać ją w nowy sposób.

Ukazanie się pierwszego raportu Creative Industries Task Force wywołało lawinę publikacji. Wydano zbiór wystąpień Chrisa Smitha, brytyjskiego ministra kultury, zatytułowany „Creative Britain” (1998), książkę Richarda E. Cavesa Creative Industries: Contracts between Art and Commerce (2000), opisującą specyfikę działalności przemysłów kreatywnych, pracę Johna Howkinsa The Creative Economy. How People Make Money from Ideas (2001), będącą pierwszą naukową publikacją zawierającą podstawowe definicje i szacunki dotyczące wielkości przemysłów kreatywnych na świecie, bestsellerowe Narodziny klasy kreatywnej (2002) Richarda Floridy i wiele innych pozycji. Obszerną bibliografię liczącą 26 stron zawiera dostępny w Internecie raport oragnizacji Creativity, Culture & Education The cultural and creative industries: a literature review (2010).

Rozwiązania brytyjskie stały się przedmiotem debaty w Unii Europejskiej. W 2006 r. w Brukseli ukazał się raport The Economy of Culture in Europe opracowany przez zespół KEA European Affairs kierowany przez Philippe Kerna. Było to pierwsze systematyczne i kompletne studium porównawcze europejskich przemysłów kreatywnych zawierające dane dla poszczególnych krajów. Raport zawierał interesującą część metodologiczną (lektura obowiązkowa!). Pokazywał, że koncepcja przemysłów kreatywnych może być stosowana poza Wielką Brytanią. Zawierał najczęściej chyba cytowane statystyki dotyczące wielkości przemysłów kreatywnych (w 2003 r. odpowiadały za 2,6 % PKB w Europie) oraz zatrudnienia (3,1 % pracujących, czyli 5,8 mln osób).

Wielka Brytania nie była jedynym krajem prowadzącym aktywną politykę w odniesieniu do przemysłów kreatywnych. W 2005 r. w Holandii ukazał się raport Our creative potential zawierający kompleksową propozycję prowadzenia polityki w obszarze przemysłów kreatywnych. Do konkretnych rozwiązań należał system wsparcia powstawania małych firm w tej branży. Holandia może pochwalić się także posiadaniem klastra przemysłów kreatywnych o światowym znaczeniu - Brainport Eindhoven, w którego skład wchodzą m.in. firma Philips i Design Academy Eindhoven. Z nowatorskich rozwiązań znane są także kraje skandynawskie.

Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) w 2008 roku opublikowała obszerny raport Creative Economy. Report 2008 zawierający dane dla krajów całego świata. Zaproponowała w nim własną definicję, zgodnie z którą przemysły kreatywne:

-są cyklami tworzenia, produkcji i dystrybucji dóbr i usług, które wykorzystują kreatywność i kapitał intelektualny jako podstawowy wkład;

- tworzą zestaw działań opartych na wiedzy skoncentrowanych wokół sztuki, ale nie ograniczających się do niej, potencjalnie generujących dochody z handlu i praw własności intelektualnej,

- obejmują policzalne produkty, oraz trudną do policzenia pracę umysłową i usługi artystyczne mające kreatywną treść, wartość ekonomiczną i cele rynkowe,

- stoją na skrzyżowaniu rzemiosła, usług i przemysłów,

- stanowią nowy dynamiczny sektor w handlu międzynarodowym.

Kolejny raport UNCTAD - Creative Economy. Report 2010 – dowodzi, że w okresie od 2002 r. do 2008 r. wielość światowego eksportu wytworów przemysłów kreatywnych wzrosła z 205 mld $ do 407 mld $.
Przywołane dokumenty brytyjskie, holenderskie i UNCTAD różnią się zasadniczo od ujęcia zaproponowanego w Narodzinach klasy kreatywnej. Definicje Richarda Floridy były bardzo szerokie. Do klasy kreatywnej zaliczył aż 30 % pracujących Amerykanów. Według Kerna (KEA 2006), co ciekawe krytykowanego za nadmiernie swobodne prowadzenie obliczeń, w przemysłach kreatywnych pracuje 3,1 % mieszkańców Unii Europejskiej. Dla Floridy istotą kreatywności jest charakter pracy, w dokumentach „urzędowych” kluczowe znaczenie ma fakt, że twórczość jest jednym z najważniejszych czynników produkcji, a prawa autorskie twórców, których pomysły zostały wykorzystane, podlegają ochronie.

Skuteczne kształtowanie polityki wsparcia i promocji przemysłów kreatywnych będzie możliwe tylko wtedy, gdy osoby uczestniczące w jej tworzeniu, będą podobnie rozumiały podstawowe pojęcia. Książka Floridy zawiera wiele cennych wskazówek jak budować klimat i wizerunek miasta. Raporty brytyjskiego ministerstwa kultury i UNCTAD mogą być pomocne przy projektowaniu narzędzi służących wspieraniu gospodarki.

Myśląc o stworzeniu kreatywnego miasta, trzeba pamiętać o obu zaprezentowanych tu podejściach, a w konsekwencji wspierać zarówno twórców jak i przedsiębiorców tworzących miejsca pracy w sektorze kreatywnym.

 

Bibliografia – wybrane publikacje w języku polskim
ECORYS, „Analiza potrzeb i rozwoju przemysłów kreatywnych”, http://www.mg.gov.pl/files/upload/10147/Analiza%20potrzeb%20i%20rozwoju%20przemyslow%20kreatywnych.pdf
Florida Richard, „Narodziny klasy kreatywnej”, Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2010
Gwóźdź Andrzej (red.) „Od przemysłów kultury do kreatywnej gospodarki”, Narodowe Centrum Kultury, Warszawa 2010
Instytut Badań Strukturalnych, "Znaczenie gospodarcze przemysłów kultury - wstęp do analizy problemu”, Warszawa 2010, http://obserwatoriumkultury.pl/art,pl,2010,30087.html
Komisja Europejska, „ZIELONA KSIĘGA w sprawie uwalniania potencjału przedsiębiorstw z branży kultury i branży twórczej”, Bruksela 2010, http://ec.europa.eu/culture/documents/greenpaper_creative_industries_pl.pdf
Miesięcznik Znak 6/2011 (673), „Kreatywna Polska?”, s. 4-33
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, „Ekonomia kultury. Przewodnik krytyki politycznej”, Warszawa 2010

Bibliografia – wybrane publikacje w języku angielskim
Department for Culture, Media and Sports, Creative Industries Mapping Document 2001, Londyn 2001, http://www.culture.gov.uk/reference_library/publications/4632.aspx
KEA European Affairs, The Economy of Culture in Europe, Bruksela 2006, http://www.keanet.eu/ecoculture/studynew.pdf
UNCTAD, Creative Economy. Report 2010, http://www.unctad.org/Templates/webflyer.asp?docid=14229&intItemID=5763&lang=1&mode=downloads
Creativity, Culture and Education Series, „The Culture and Creative Industries: a literature review”, drugie wydanie, http://www.creativitycultureeducation.org/data/files/cce-lit-review-creative-cultural-industries-257.pdf

Odnośniki do raportów na temat ekonomii kultury, w tym przemysłów kreatywnych, można znaleźć na stronie WWW Obserwatorium Kultury Narodowego Centrum Kultury: http://obserwatoriumkultury.nck.pl/sub,pl,badania.html


 
Tomasz Kukołowicz – członek Zespołu Obserwatorium Kultury Narodowego Centrum Kultury. Przygotowywał polskie wydania m.in. Narodzin klasy kreatywnej Richarda Floridy oraz Ekonomii i kultury Davida Throsby’ego. Doktorant w Zakładzie Metod Badania Kultury Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW. Zainteresowania naukowe skupia na twórczości młodzieżowej (hip-hop) oraz socjologii młodzieży. 

TAGI

przemysły kreatywne