Newsletter


 

Wojciech Kłosowski, Kultura jako czynnik sprawczy rozwoju lokalnego: instytucje i trzeci sektor

Warto na wstępie przypomnieć, że jesteśmy w okresie przejściowym: politycy zauważyli już, że kultura się liczy, ale póki co nadal umieją lepiej liczyć koszty kultury, niż płynące z niej korzyści.  W tym krótkim referacie chcę pokazać, z jakiej perspektywy (a raczej – z jakich perspektyw) warto toczyć debatę publiczną wokół tworzonych polityk kulturalnych i odwiecznego pytania: po co płacić na kulturę.


Kultura była w pewnym okresie postrzegana jako biegun kosztów, wysysający część środków, które w innym wypadku można byłoby przeznaczyć „na rozwój”. Następnie takie postrzeganie kultury złagodziło się i uznano kulturę za miły „dodatek do rozwoju”, przestrzeń konsumowania nagród i świętowania sukcesów odniesionych w dziedzinach „generujących rozwój”. Wreszcie polityka dopatrzyła się też w kulturze „narzędzia promocji sukcesów rozwojowych”. Wydaje się, że przyszedł czas na głębszą refleksję: na uświadomienie sobie, że to kultura tworzy rozwój.


Fundamentem takiej refleksji są dokonania ekonomicznej teorii rozwoju w ostatnich latach (które to dokonania – niestety! – wydają się być słabo znane polskim ekspertom ekonomicznym). Bezpowrotnie minęła epoka naiwnego utożsamiania rozwoju ze wzrostem bogactwa#, mierzonym PKB per capita. Z kolei przez pewien czas ekonomiści utożsamiali rozwój ze wzrostem dobrobytu, ale pojawił się kłopot z zadowalającym zdefiniowaniem dobrobytu; definiowanie go jako zsumowanej użyteczności ekonomicznej rażąco odbiegało od wskazań zdrowego rozsądku. Wreszcie w najnowszej teorii ekonomii pojawiły się ujęcia włączające perspektywę rozwoju jednostek – pojedynczych ludzi uczestniczących w rozwoju miast i krajów. Amartya Sen, brytyjski noblista w dziedzinie ekonomii, w swej fundamentalnej pracy „Development as Freedom” sformułował tezę, że zadowalającą miarą rozwoju jest poziom wolności, jaką cieszą się ludzie. Rozwój to nie co innego, jak poszerzanie pola wolności. W tej perspektywie Szwecja znów jest krajem wyżej rozwiniętym, niż Katar, czy Bahamy, co wydaje się zgodne z powszechną intuicją, a nie wynikało ani ze statystyk bogactwa ani zsumowanej użyteczności.


Dla celów kształtowania polityk regionalnych i lokalnych jeszcze wygodniejsza wydaje się definicja odwołująca się do pojęcia pola szans indywidualnych, która brzmi następująco: Rozwój lokalny, to proces wzbogacania pola indywidualnych szans rozwojowych poszczególnych ludzi. W takiej perspektywie hierarchia istotności celów publicznych przestaje wreszcie stać na głowie i staje znów na nogach: zaczynamy zastanawiać się nie tylko nad ilością kilometrów autostrad, ale i nad tym, czy mamy nimi dokąd jechać  i czy chce nam się jeszcze gdziekolwiek jeździć. Autostrady stają się znów środkiem, a teatry, sale koncertowe, kameralne kluby i pola wielkich festiwali - celem.


Kultura tworzy rozwój w tym znaczeniu, że jest właśnie obszarem w którym rodzą się szanse rozwojowe poszczególnych ludzi: rozwija się indywidualna wrażliwość, która sprzyja pełniejszemu przeżywaniu świata, umacniają się ludzkie wspólnoty i krzepną indywidualności zbuntowane przeciw  wspólnotom, umacnia się tożsamość oparta na wspólnej tradycji i rozbijają się w proch tradycyjne stereotypy, dojrzewają refleksje, do jakich nie ma okazji poza polem kultury, kształtuje się indywidualna kreatywność i wyobraźnia, o której Albert Einstein powiedział, że jest ważniejsza od wiedzy.
 

Wskazuję tu na szanse indywidualne, rodzące się w polu kultury, ale oczywiste jest, że te indywidualne szanse nabierają sensu dopiero w kontekście społeczeństwa: Kultura właśnie dlatego domaga się sformułowania dla siebie jasnych polityk publicznych, że to właśnie kultura konstytuuje polis. Nie da się mądrze debatować o sprawach publicznych, jeśli z tej debaty wyłączy się kulturę. Bo mądra debata nie poprzestaje na sporach o narzędzia; mądra debata zawsze sięga do poziomu wartości i ustalania sensów. A więc – do poziomu kultury.


Wojciech Kłosowski - ekspert samorządowy, specjalista w dziedzinie strategicznego planowania rozwoju lokalnego.
więcej>

Powrót do programu